Codzienność PRL – w sklepach było pusto, był problem z alkoholem - Dariusz Machnicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W sklepach były puste haki, jak przywieźli towar to ludzie jak zwariowani się zachowywali, mało że się nie bili żeby coś kupić. Dostępne były zazwyczaj tylko artykuły takie jak woda sodowa, ocet, sól, to zawsze było. Później na dodatek wprowadzili jeszcze system kartkowy. Wtedy ratunkiem było kupowanie mięsa od chłopa, ale chłopi też dużo ryzykowali, jeśli już to przeważnie znajomym sprzedawali. Byli nawet ludzie którzy specjalizowali się właśnie w sprzedaży mięsa. Chłopi jakoś sobie radzili, bo zawsze mogli uchować i sprzedać na przykład jakąś świnie „na lewo” bez wiedzy państwa. Był też problem z alkoholem, z tym że nikt nie zmuszał do picia. Jeśli chodzi o alkohol to na przykład jakiś dziadek czy babka dostali swój przydział wódki, więc komuś kto lubił wypić mogli odsprzedać za duże pieniądze tą...
CZYTAJ DALEJ