Po zakończeniu wojny poszedłem do szkoły i zrobiłem małą maturę - Czesław Tarkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zaraz po wojnie plany były bardzo mgliste. Nie bardzo wiedzieliśmy co robić, co będzie z nami. Pamiętam, że pierwszą rzeczą jaką zrobiliśmy było pójście na kurs samochodowy. Była taka firma Zambellego na bocznej [ulicy] Królewskiej, tam skończyliśmy ten kurs. Jeździliśmy na samochodzie Holzgazie. Skończyliśmy kurs, ale przecież samochodów w Polsce prakycznie nie było. Myśleliśmy, że jak skończymy, to dostaniemy pracę, ale dostałem tylko prawo jazdy i na tym się skończyło. Później powołali jakiś kurs kierowników świetlic na [ulicy] Skłodowskiej. Poszliśmy na trzymiesięczny kurs, był internat, była stołówka. Robilismy ten kurs na początku [19]45 roku. To był trochę taki propagandowy kurs, chcieli nas wykształcić ideologicznie. Myśmy tam posłuchali tego, był jakiś egzamin, złożyliśmy ten egzamin...
CZYTAJ DALEJ