Chciałem być genetykem, ale zlikwidowali katedrę - Czesław Tarkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mój rocznik był pierwszy, który zorganizowany był w taki sposób, że były studia pierwszego stopnia i drugiego stopnia. Na pierwszy stopień dostawało się inżyniera rolnictwa, a drugi stopień - magistra rolnictwa. Jak już byłem na trzecim roku, wtedy przyjmowali studentów do pracy, tych którzy mieli lepsze stopnie i byli już na trzecim roku. Nie było asystentów wtedy, nie było ludzi wykształconych, także w [19]50 roku przyjęli mnie do pracy jako asystenta, jako zastępcę asystenta - tak to się nazywało. Dostałem papierek, że zostałem przyjęty do pracy. Chciałem być genetykiem. Poszedłem do zakładu genetyki, a tam mi mówią, że genetyka została zlikwidowana. Byłem zdziwiony, bo kierownikiem genetyki była pani profesor Kaufman. Ona nie uznawała tej nowej genetyki Łysenkowskiej, wobec tego nie pozwolili jej wykładać....
CZYTAJ DALEJ