Wesele żydowskie było bardzo ciekawe - Dariusz Machnicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na wesele zaangażował nas człowiek o którym wiedzieliśmy, że jest Żydem. Nas wtedy grało zaledwie trzech - Edward Szpejda, który był skrzypkiem filharmonii i Paweł Dulas, który był w tym czasie muzykiem wojskowym, ja grałem na akordeonie. Wesele żydowskie było dla nas bardzo ciekawe. Jeżeli Żydzi chcieli żeby zagrać im jakąś piosenkę przedwojenną żydowską, to podchodzili do Edka, który był ode mnie starszy około dwadzieścia lat i on to wszystko znał. Jak zaczynał grać, to my dołączaliśmy. Ja i Paweł byliśmy słuchowcami i od razu podchwytywaliśmy co on gra, z reguły to ja te melodyjki znałem, bo mój ojciec będąc skrzypkiem amatorem grał często takie różne żydowskie melodyjki, miłe dla ucha. Wesele odbywało się na Krakowskim Przedmieściu 28. Gospodarz nazywał się Marian Drewniak. To był Żyd,...
CZYTAJ DALEJ