Dzielnica Rury. Budowa ulicy Głębokiej - Dariusz Machnicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W mojej okolicy miasto kończyło się na politechnice. Z ulicy Glinianej do politechniki był szuter, nie było twardej nawierzchni. Na ulicy Narutowicza i Głębokiej były kocie łby. Strasznie się po nich jeździło rowerem, szczególnie po deszczu, łatwo można było się przewrócić. W miejscu politechniki stał dwór Michalewskich. Michalewski był dziedzicem, którego posiadłość była olbrzymia, rozciągała się od Bystrzycy aż do szosy kraśnickiej. Przez jego tereny do cukrowni jeździła kolejka wąskotorowa, bo przy szosie kraśnickiej był olbrzymi skup buraków. Trudno mi go teraz ulokować, ale myślę że mieścił się on w okolicy obecnej ulicy Wojciechowskiej. Właśnie te buraki wożono kolejką do cukrowni. Ulica Głęboka jaką pamiętam z okresu przedwojennego i okresu okupacji nie przypominała obecnej ulicy. Wtedy to był jar, olbrzymi wąwóz,...
CZYTAJ DALEJ