Do szkoły często się spóźniałem - Dariusz Machnicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W szkole radziłem sobie bardzo dobrze, zawsze byłem w trójce lub czwórce najlepszych uczniów, ale miałem jedną paskudną cechę – ciągle się spóźniałem. Miałem zwyczaj siadywać na ryglu, na płocie okalającym mój ogródek i patrzeć jak ludzie chodzą po drodze. Kiedy dzieci szły do szkoły, często mówiły do mnie: „Darek, nie idziesz do szkoły?” – A która godzina?” I wystraszony biegiem do mieszkania, szybko pakuje do teczki zeszyty i chodu. Z reguły pięć, dziesięć minut się spóźniałem, ale ja strasznie lubiłem na tym ryglu siedzieć, mogłem wtedy z góry patrzeć na przechodzących ludzi, na przejeżdżające od czasu do czasu samochody i na często wtedy widywane furmanki. Furmanki były tam częstym widokiem dlatego, że przy końcu ulicy znajdowała się wielka cegielnia, do której ludzie przyjeżdżali po...
CZYTAJ DALEJ