O stanie wojennym usłyszeliśmy przez radio, to by ogromny szok - Dariusz Machnicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Stan wojenny przeżyłem w dziwny sposób. W momencie ogłoszenia go prowadziłem zespół muzyczno-artystyczny w Zespole Szkół Rolniczo-Łąkarskich w Radoryżu Smolanym. Tam właśnie zastał mnie stan wojenny. Radoryż to miejscowość w odległości około 30 kilometrów od Łukowa, na trasie kolejowej Dęblin-Łuków, jest tam stacja Krzywda, Radoryż jest 6 kilometrów od niej. O stanie wojennym usłyszeliśmy przez radio, to był ogromny szok, była ostra zima, pamiętam że dojechałem na stację Krzywda na rowerku, bo dojeżdżałem tak nawet w zimie. Zobaczyłem tam zszokowanych kolejarzy, którzy w tym dniu stali się jakby jednostką wojskową, zostali podporządkowani władzą na zasadach wojskowych. Kolejarze byli tym zszokowani. Pamiętam, że dojechałem wtedy do Dęblina i dalej pociągi zostały zatrzymane, całą...
CZYTAJ DALEJ