Rosyjski oficer chciał mnie zrobić swoim szpiclem, w końcu wylądowałem w celi - Czesław Linkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieliśmy jeszcze defiladę w Warszawie, już jako polska brygada, i później pojechaliśmy doganiać front. Trudno go było nam doganiać, bo on wtedy błyskawicznie szedł do przodu. No, ale gdzieś tam zatrzymaliśmy się pod Berlinem, miejscowości nie pamiętam zupełnie, bo to były nazwy niemieckie i nie orientuję się gdzie to było. Zaczął się mną interesować oficer informacyjny. Zaczął mnie na każdym postoju wzywać do siebie. Pierwsza wizyta u niego była taka, że zastawiony stół pełen picia, żarcia, wszystkiego, a nasza brygada już kuchni nie miała, bo kuchnia zginęła po drodze, nie nadążyła. Także byliśmy na takim suchym prowiancie. A tu żarcia! Wykwintna uczta. To był jakiś nie Rosjanin, jakiś Azjata, ale mówił poprawnie po rosyjsku. Za to ta jego straż, co stała przy drzwiach, to byli też kałmuki,...
CZYTAJ DALEJ