Wszystkie towary wysyłano do ZSRR - Barbara Bogdańska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byli tak zwani przodownicy pracy, którzy wyrabiali ileś tam procent normy. Były ich zdjęcia w gazetach, były plakaty z ich podobiznami. W górnictwie miało to wielkie znaczenie, bo właśnie ten urobek węgla jechał sobie elegancko na wschód. Wszystko jechało do Związku Radzieckiego, to widziałam na własne oczy w Bieszczadach, w Stuposianach. Tam były takie olbrzymie zakłady mięsne - Iglopol, nad samą granicą z obecną Ukrainą. Był szlaban na granicy, który otwierano i prosto z tych zakładów szło mięso, wędliny, całe tusze zwierzęce, naprawdę olbrzymie [ilości]. Widziałam to na własne oczy, jak to się odbywało....
CZYTAJ DALEJ