Stare Miasto wyglądało jak dekoracja w teatrze – dziesięciolecie PRL - Barbara Bogdańska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Opowiadali mi rodzice jak wyglądała Wieniawa. To było małe miasteczko, w którym była synagoga, ratusz, ryneczek. To zniknęło z powierzchni ziemi. Dorożki jeździły, był tylko jeden autobus po wojnie - numer jeden, który jeździł z Placu Litewskiego na dworzec kolejowy. Były dwa miejsca postoju dorożek - jeden postój był przy hotelu Europa, a drugi na Kowalskiej. Te konie były bardzo zaprzyjaźnione ze swoimi dorożkarzami, były częstowane wódką, bardzo chętnie sobie popijały, widziałam taką scenę - pan dorożkarz buteleczkę sobie wyciągnął, a koń bardzo zainteresował się...- "Dostaniesz, dostaniesz, proszę bardzo". I dał mu się napić z tej butelki. Stare Miasto było w ruinie. Były słynne dożynki na dziesięciolecie [PRL-u], gdzie był Bierut z generałem rosyjskim, widziałam ich na Starym Mieście w tym miejscu, gdzie teraz...
CZYTAJ DALEJ