Na wszystko były kartki - Barbara Bogdańska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Od czasów Gierka [alkohol] sprzedawany był od godziny 13. A potem po stanie wojennym, pojawiły się kartki na wszystko - również na alkohol. Były kartki na masło, na buty, nie wspominam o mięsie oczywiście, to było wiadomo. Na kości były oddzielne kartki i na mięso też oddzielne. Wymieniało się kartki, między sobą sąsiedzi wymieniali się, ten okres kartkowy był naprawdę niezwykle trudny. Były też kartki na buty, ale buty dostawało się raz na pół roku. W każdym bądź razie [syn] zaczął gwałtownie rosnąć, tak że w jednym miesiącu musiałam mu dwie pary butów wymieniać. I w tym momencie, to był już chyba [19]81, mój szef u którego pracowałam w Stuttgarcie zaczął przysyłać paczki. To był Niemiec z Sudetów, on wiedział na czym polega system komunistyczny, wobec tego z żoną natychmiast - to...
CZYTAJ DALEJ