Amerykanka i półkotapczan - Barbara Bogdańska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ze względu na ciasnotę mieszkaniową bardzo dobre były amerykanki. Amerykanka to był taki fotel, który rozkładało się do przodu, no i było takie spanie dla jednej lub dwóch osób. I było takie łóżko, które miało na górze półeczkę taką i na dzień podnosiło się, i była tylko półka, a tu się wieszało właśnie z Cepelii taką tkaną narzutę. Taki półkotapczan to był. I na tym właśnie mój syn spał, na tej półeczce miał kubek z wodą, jak w nocy się budził, to wstawał i tą wodę z półeczki wypijał, i kładł się z powrotem na tapczanie. Także to były meble dostosowane do tych ciasnych, małych mieszkań. To był jeszcze ten okres gomułkowski, potem taki pewien powiew zachodu, to był okres Gierka, kiedy w sklepach pojawiły się dzięki kredytom rozmaite luksusowe rzeczy....
CZYTAJ DALEJ