Polskie lodówki były wytrzymałe - Barbara Bibik - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Miałam Polar, polską lodówkę, kupiłam właśnie na ul icy Szewskiej w siedemdziesiątym czwartym roku. Do dzisiaj nie chodzi, ale do kwietnia chodziła. Dostałam drugą lodówkę od siostry, to ta lodówka stała bodajże ze sześć lat. No i teraz była decyzja - czy wywalić starą, czy wywalić tę, którą dostałam od siostry. Zadecydowałam [że starą], ponieważ już uszczelki i zamrażalnik zaczęły wysiadać.Odmrażanie było zupełnie inaczej. Tam trzeba było zabezpieczyć na dole, bo nie było takich miejsc, gdzie ściekała woda, tylko na przykład do brytfanny trzeba było. W siedemdziesiątym czwartym [ją kupiłam]. Do kwietnia tego roku miałam ja w domu. Jeszcze miałam problem, bo przecież, żeby to wynieść z mieszkania, to nie mogę zostawić na śmietniku, tylko musiałam szukać [kogoś] kto weźmie na złom....
CZYTAJ DALEJ