Przesłuchania przez SB to był kabaret - Bernard Nowak [TEKST]
W autobusie czy trolejbusie siedzę, a za mną dwóch facetów rozmawia w ten sposób, żebym ja słyszał: „Dobra była ta rozmowa z biskupem Życińskim. On rozumie sytuację polityczną w tym kraju”. Kto mógł tak w autobusie rozmawiać? W którymś momencie mówią: „Jeszcze musimy dorwać tego Nowaka i spuścić mu wpierdol”. Za moimi plecami. I to jest idiotyczne, bo powinienem się odwrócić i im coś powiedzieć, żeby im w pięty poszło. W czasie przesłuchiwań, to już sobie pozwalałem, jak mnie zatrzymywano na czterdzieści osiem, ale tu jakbym zapomniał języka w gębie.Te przesłuchania to był kompletny kabaret, to nawet jak na taką „wojnę”, było socjalistyczne przegięcie. Przesłuchiwali na okoliczność różnych rzeczy, o których nie miałem pojęcia. Więc się wygłupiałem albo pokpiwałem, oczywiście wszystko w...
CZYTAJ DALEJ