Warunki mieszkaniowe w Lublinie po wojnie - Czesław Tarkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Warunki mieszkaniowe były rzeczywiście bardzo ciężkie w Lublinie, mimo że Lublin nie był tak zniszczony jak Warszawa, ale nie mniej warunki były bardzo ciężkie. Pamiętam, że jak w 1944 roku przyjechałem do Lublina, a właściwie przyszedłem, bo się chodziło, bo jeszcze wtedy i pociągi nie chodziły, autobusów nie było. Wtedy zamieszkałem na Starym Mieście na Rynku pod 4, naprzeciwko Trybunału. W tamtym czasie jeszcze trwała wojna, samoloty niemieckie nadlatywały nad Lublin, chowaliśmy się [przed nimi] w tych lochach lubelskich. Ja mieszkałem u takich państwa, tam było dwóch chłopców, dziewczyna i matka, ojciec już nie mieszkał. Na pierwszym piętrze był pokój i jakiś taki był mniejszy drugi, w którym myśmy mieszkali. Cała rodzina mieszkała w takim małym mieszkaniu. Później, jak już się zapisałem do...
CZYTAJ DALEJ