Dom rodzinny w Motyczu - Czesław Tarkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam, że moja mama trzymała swoją świąteczną odzież w takiej skrzyneczce. Ta skrzynka była ładna, ozdobna. Ona sobie tam to układała, bo nie było szaf, tylko w takiej skrzyneczce sobie to wszystko trzymała. Miała taki strój świąteczny, który ubierała na jakąś wielką uroczystość kościelną, bo kościół właściwie był jedyną instytucją, do którego wieś uczęszczała i dbała o to, żeby się wykąpać i ubrać. Jeszcze z rodzinnego domu pamiętam, że w 1933 roku ojciec kupił radio. To było tak zwane kryształkowe radio na słuchawki i pamiętam, że myśmy mieli w domu radio, rodzice ciągle tam słuchali, ale myśmy się tymi słuchawkami dzielili, bo jak się chciało na przykład żeby cztery osoby słuchało, to te słuchawki rozłączało się i każdy dostawał jedną słuchawkę do ucha. Pamiętam, że rodzice słuchali takiej audycji i się...
CZYTAJ DALEJ