Wódkę sprzedawali od trzynastej - Henryk Przystupa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Od trzynastej godziny wódkę sprzedawali, to tam koło dworca była taka knajpa „Zamkowa”, na rogu. No i kolega mówi: „Chodź”. -„Nie ma trzynastej”. -„Oj chodź, może tam jakoś...”. No i podeszliśmy, a tam same takie pijaczynki ze Starego Miasta siedziały. No to kombinowali, że wódkę przelewali w butelkę po lemoniadzie, po oranżadzie i normalnie stała na stoliku. No i weszliśmy, ja mówię o tak delikatnie jakoś, żeby po secie wlała - a nie znała nas – to: „Nie ma trzynastej”. A w drzwiach z tyłu: „Wlać wlać!”. Akurat moja znajoma, ona była kontrolerem tych sklepów wszystkich – „Wlać wlać!”. No to ona leje. Nie patrzyła, że nie było trzynastej....
CZYTAJ DALEJ