Prasa w PRL - Henryk Przystupa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Najpierw był „Sztandar Ludu”. Później w latach, gdzieś chyba sześćdziesiątych dopiero powstał „Kurier Lubelski”. W przedsiębiorstwach, w zakładach pracy, to było kupę tej partyjnej [prasy], za darmo. Każdy miał, nawet wojskowe były - „Żołnierz Wolności”, lotnictwo na przykład miało - „Skrzydlata Polska”, WOP też miał swoje - „Strażnica”. Prasa była taniocha, dwadzieścia groszy gazeta codzienna kosztowała. Te partyjne znowu w zakładach pracy były. W latach chyba sześćdziesiątych, przy końcu chyba powstawały tygodniki - „Dookoła Świata”, „Przekrój Krakowski”, „Film.” „Film” - to się było podlotkiem, no to może tam która nogi podniesione do góry, sukienka czy biustu trochę widać, no a teraz to na porządku dziennym. Niektórzy mieli [maszyny do pisania]. Były tak zwane Biura Pisania Podań, to w Lublinie było...
CZYTAJ DALEJ