Kuchenka gazowa - Henryk Przystupa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Trzeba było mieć znajomości w sklepie. Ja kiedyś pozazdrościłem koledze, a pracowałem w zaopatrzeniu. To też pamiętam - kuchenkę czteropalnikową to ho, ho, ho, to było coś. Też niby dla przedsiębiorstwa to wziąłem, a później w przedsiębiorstwie normalnie wpłaciłem, kombinowało się. Tak że ja na przykład nie miałem kłopotu ani z żywnością, ani ze sprzętem.Ja kiedyś mówiłem, ze szwagierką się sprzeczałem, jeszcze za PRL-u. Mówiłem jej - niech ja nie mam pieniędzy, ale żeby towar był - i do tego doszło....
CZYTAJ DALEJ