Mama dbała żebyśmy się uczyli - Izabela Błaut - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nasza mama bardzo dbała o to, żebyśmy się uczyli i od razu po powrocie pomyślała o szkołach. Ja poszłam do szkoły imienia Tadeusza Kościuszki. Lekcje odbywały się w gmachu Vetterów na Bernardyńskiej ulicy i to była szkoła przyspieszona. Były takie szkoły początkowo, które przerabiały materiał jednego roku przez pół roku. Do niczego była taka szkoła, bo potem się okazało, że jednak nie można przerobić całego materiału. Trzeba było sobie po prostu uzupełniać, nie tylko wtedy, ale i później całe życie. Ja właśnie całe życie się uczę, bo jako przewodnik, jako prawnik musiałam. Mój brat znalazł się w szkole imienia hetmana Zamojskiego i tę szkołę ukończył. Później były naturalnie problemy z dostaniem się na studia. Ja się od razu zdecydowałam na KUL, ale mój brat chciał zostać lekarzem sportowym, ponieważ...
CZYTAJ DALEJ