Utrata siedziby w Bramie Grodzkiej - Krystyna Chruszczewska - fragment relacji świadka historii [ TEKST]
Tak się stało, że ujawnił się prywatny właściciel tej kamienicy [przy ul. Grodzkiej]. I Wydział Kultury – instytucja, która nas tam posadowiła, nie miał nic do gadania. Ten prywatny pan chciał bardzo wysokiego czynszu. Zaczęliśmy się mocno gimnastykować, skąd te pieniądze wziąć. Ja byłam wtedy jeszcze prezesem, słałam monity do Wydziału Kultury i gdzie się tylko dało. To nie było jeszcze tak oficjalnie zatwierdzone, że my mamy temu panu płacić, ale to wisiało nad nami jak czarna chmura. A pan Tomasz [Pietrasiewicz] – szef teatru NN, dobry organizator, potrafił pozyskiwać środki i rozprzestrzeniać tę swoją działalność, w sensie lokalowym. Zaproponował nam współpracę: „Możecie sobie te stroje przenieść tam do piwnicy”. Ja się oburzyłam, powiedziałam, że w piwnicy nie będziemy trzymać kostiumerni...
CZYTAJ DALEJ