Do szkoły miałam pięć kilometrów - Irena Kamińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Chodziłam do szkoły do Ławrowa. To była duża wieś. Do szkoły miałam pięć kilometry. Ojciec nas woził, i nie tylko ojciec, tak kolejno wozili, bo dużo dzieci chodziło z naszej Kolonii Sosnowiec. A niektórzy to mieli po osiem kilometry, latem jeździli rowerami. Do pierwszej klasy nie chodziłam, mama i tata uczyli mnie i młodszego brata w domu. Poszłam dopiero prosto do drugiej klasy, razem z bratem. Ze dwa tygodnie, może więcej, chodziliśmy razem do jednej klasy, ale później mnie pani przeniosła do drugiej. Brat wtedy powiedział, że nie będzie do szkoły chodził: „Bo pani Irkę zabrała do drugiej izby.” Szkoła była bardzo duża, bo siedem klas było. W okolicznych koloniach szkoły były tylko czteroklasowe. Do piątej klasy rodzice posyłali dzieci jeśli chcieli. Także do piątej klasy nie było przepełnienia, ale od piątej...
CZYTAJ DALEJ