Ze wsi do Lublina jeździło się wozem - Irena Kamińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Czasem do Lublina się przyjeżdżało, jak się mieszkało w Radawczyku, był już miejscowy targ, coś kupić, coś sprzedać, to się przyjeżdżało, tylko że trzeba było wozem jechać, bo samochody nie kursowały. Jak się pokazał jakiś taki, przeważnie, co robotników dowozili rano do roboty i po południu, to z tym jeszcze się można było nieraz zabrać, ale nie zawsze. A tak to wozem albo kto był zdrowy w nogach, to piechotą chodził z Radawczyka. A z Garbowa to tylko raz poszłam trzydzieści dwa kilometry, to tu przyszłam do Lublina, a z powrotem już przyjechałam z żołnierzami do Garbowa....
CZYTAJ DALEJ