Wykryli, że Cud Lubelski to było fałszerstwo - Irena Kamińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To już zjeżdżało się wszystko na „cud” w Katedrze, mówię; my zdążymy pojechać i później, bo my blisko. Ludzie jak zjeżdżają się z daleka, to niech tam jadą. I później pojechaliśmy w kilka ludzi, to już nie było ludzi, już na tym placu kościelnym nie było tak tłocznie, ale jak się wchodziło do katedry, to ciasno było w drzwiach, a dalej to nie było ludzi w Katedrze. Wtenczas już nie widziałam nic na obrazie, było trochę takie, ale później wykryli, że to przecież podstawione, że jakoś włączali tę krew ludzką, podgrzewali prądem i jak chcieli, żeby to wyciekało, to podgrzewali i ta krew wyciekała stopniowo....
CZYTAJ DALEJ