Jak wojsko polskie wkraczało do Kurowa, to wychodziliśmy na szosę - Irena Kamińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam, jak Wojsko Polskie wkraczało z Lublina do Kurowa i szło piechotą, to wychodziliśmy na szosę i mówiliśmy: „Może kogoś znajomego spotkamy?”. Bo wszystkich mężczyzn do wojska wzięli, wszystkich, którzy nie uciekli stamtąd. Jak szliśmy tędy do Wisły, to dużo się trafiało, że przyjeżdżali do nas, bo wiedzieli, gdzie są; dużo uciekło dawniej, bo się tu skryło i tu już ich nie prześladowali, bo nie wiedzieli gdzie....
CZYTAJ DALEJ