Brama Grodzka w Lublinie - Blanka Gul-Olszewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Poznałam to miejsce w trzecim dniu pobytu w Lublinie, oglądając Stare Miasto, chodząc sobie spacerkiem, zaglądając w bramy. Ja tam pracowałam kilkanaście lat, w Liceum Plastycznym. Do Liceum Plastycznego należała i Brama Grodzka też. I tam była taka sala nasza rekreacyjna, tzw. duża sala. Niewiele tych izb było, zawsze brakowało jednej izby, sali lekcyjnej, były klasy „a” i „b” i zawsze jednej brakowało, także wykorzystywaliśmy czasem na lekcje też ten taki przedsionek, który był pomiędzy wielką salą, znaczy Bramą Grodzką, a sąsiednią kamienicą. Tam też były różne schowki porobione pod schodami. To jest najpiękniejsza przygoda mojego życia dorosłego: Brama Grodzka, Stare Miasto. I z powodu Starego Miasta i Bramy Grodzkiej ja mieszkam do dzisiaj w...
CZYTAJ DALEJ