Pamiętam pierwsze bombardowanie Lublina - Józef Sadurski - fragment relacja świadka historii [TEKST]
Pamiętam dokładnie pierwsze bombardowanie Lublina drugiego września, nie pierwszego jak niektórzy mówią. Akurat pasłem wtedy krowy na łące, nad rzeką i zobaczyłem z daleka wysoko srebrne punkciki jak jakieś latawce, wydawało mi się, że to ćwiczenia, ale odezwały się zenitówki polskie, działa przeciwlotnicze i pokazywały się takie chmurki między tymi samolotami. Po jakichś kilkunastu minutach, kiedy już nadleciały nad Lublin usłyszałem huk jeden raz, drugi, tu bomby tu bomby, ale wciąż nie zdawałem sobie sprawy z grozy tego, co się tam dzieje my mieszkaliśmy na przedmieściach, więc wciąż nie rozumiałem, co się dzieje. Dopiero jak zobaczyłem tysiące ludzi uciekających przez łąkę, to się wtedy rozbeczałem, byłem przerażony. Od tamtej pory bombardowania się powtarzały, jak nie co dzień, to...
CZYTAJ DALEJ