Do szkoły chodziliśmy boso - Józef Sadurski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Chodziliśmy do szkoły nr 2 przy ulicy Jana Kochanowskiego. To były drewniane budynki, jak dobrze zawiało, to się trochę chwiały. Jak chodziliśmy do pierwszej, drugiej, trzeciej klasy, to mieliśmy na rano, więc było światło, starsze klasy chodziły po południu, więc światła już nie było, tylko po prostu lampy naftowe. Mieliśmy ławki z kałamarzami, każdy maczał stalówkę w ten kałamarz i pisał.Czasem człowiek po łapach dostał od nauczyciela, że zrobił kleksa. Czasami dostawałem od pani z polskiego, która najpierw się nazywała Bauer, ale ponieważ przygadywali jej, że to jest pochodzenia niemieckiego, to zmieniła sobie nazwisko na Sierosławska. Warunki w szkole były bardzo prymitywne, ale przed wojną zaczęto dobudowywać nową szkołę, również drewnianą, nową część. Wtedy już solidnie zrobiono ściany....
CZYTAJ DALEJ