Szkoła - Jerzy Górnicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W szkole podstawowej organizowano nam posiłki – dostawaliśmy po dwie kromki chleba smarowanego marmoladą i czarną kawę.Ze szkoły średniej mam takie śmieszne wspomnienie dotyczące języka rosyjskiego. Pan nauczyciel pytał mnie o coś, a ja nie wiedziałem, nie umiałem tego i w końcu mówię mu: „Panie profesorze, ja języka rosyjskiego uczyć się nie będę”. Jak to usłyszał, wziął pod pachę dziennik i poszedł. Za chwile wchodzi dyrektor i mówi: „Nie podoba się koledze język rosyjski? To nie podoba się nasza szkoła! Od dnia dzisiejszego kolega nie jest uczniem naszej szkoły. Proszę opuścić szkołę”. Zabrałem teczkę i wyszedłem. Następnego dnia wyruszyłem do szkoły, ale nie doszedłem, nie było po co, postanowiłem powiedzieć o wszystkim mamie. Mama powiedział ojcu, on poszedł do szkoły w mundurze,...
CZYTAJ DALEJ