Mieszkanie na ulicy Jezuickiej - Jerzy Górnicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W 1954 roku dostałem mieszkanie na ulicy Jezuickiej 5/7. Moja żona z małym synkiem mieszkała wtedy na wsi w powiecie włodawskim, tam była naczelniczką Urzędu Pocztowego. Żona nie chciała wcześniej przeprowadzić się do Lublina, bo musielibyśmy mieszkać z moimi rodzicami. Na przeprowadzkę zdecydowała się dopiero gdy dostaliśmy mieszkanie na Jezuickiej. Żona przeniosła się do Urzędu Pocztowego w Lublinie i zamieszkaliśmy razem. Problemem było jednak to, że mieszkanie dzieliliśmy z kolegą, który też dostał tu przydział. My mieszkaliśmy w jednym pokoju, a on z rodziną w drugim. Łazienka, kuchnia, korytarz były wspólne. Żyliśmy raczej w zgodzie, tylko nasze żony czasem się sprzeczały. Jednak każdy z nas chciał mieć swoje własne mieszkanie. W końcu kolega znalazł dom na ulicy...
CZYTAJ DALEJ