Lubelskie środowisko solidarnościowe - Krystyna Bogusz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Solidarność organizowała zebrania, pisali o Katyniu, wydawali i rozwieszali ulotki na ten temat, które milicja zdzierała od razu po powieszeniu. Mówili o Związku Radzieckim, że wywozi się tam wszystko, że za darmo dostają: węgiel, zboże, ziemniaki. Ludzie domagali się zaprzestania tego.Środowisko Solidarności znałam głównie z instytucji, w której pracowałam. Nie uczestniczyłam w ich spotkaniach, przynosili mi tylko materiały, ja przepisywałam. Na ulicy Królewskiej pod numerem trzecim mieścił się zarząd [Solidarności]. W czasie stanu wojennego milicja wpadła tam, zdemolowała cały lokal, przewracała biurka, powybijała szyby. Nikogo tam nie było, ale jakby ktoś się tam znalazł to aresztowaliby. Mąż mojej koleżanki, działacz Solidarności, który brał udział w strajku jak został aresztowany to tak go pobili, że po...
CZYTAJ DALEJ