Lubelski Lipiec - Krystyna Bogusz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[W roku osiemdziesiątym] było nawet tak, że jak do sklepu się weszło czy do autobusu to gaz łzawiący puszczali, ludzie płakali od niego. Jak większa grupa osób gdzieś się zebrała to ich gonili, wodą polewali i też gaz łzawiący [puszczali]. W Świdniku pracowałam wtedy w WZKS-ie [Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej]. Jak rozpoczęły się [strajki] to koleżanka w Świdniku mówiła, że ludzie telewizory wstawiali w okno, świece w oknach stały i wychodzili na spacer. Nikt nie oglądał telewizji, ludzie bojkotowali ją, nie chcieli oglądać tego co prezentuje. Wystawiali telewizory w oknach na znak buntu. Wojsko objęło fabryki, instytucje, żołnierze wszędzie stali na czele....
CZYTAJ DALEJ