Wesele żydowskie - Krystyna Bogusz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mama była kiedyś na weselu żydowskim i mówiła, że jak biedniejsi Żydzi się żenili, to trzeba było za wszystko płacić. Jak chciało się zostawić ubranie w szatni trzeba było zapłacić, jak się szło tańczyć też trzeba było zapłacić, za kieliszek wódki też. Mama o tym nie wiedziała i sąsiad mówi: „ Pani Kowalska niech pani daje po drobnemu, po groszu, bo tu końca nie będzie z tym płaceniem”. Prowadzący wesele tak do rymu mówił i grali: „Hura, hura zagrajcie mazura! A wy panowie słuchajcie i pieniądze dawajcie!”. I tak za każdą przygrywkę trzeba było płacić....
CZYTAJ DALEJ