Myślałam, że to burza - a to był nalot - Krystyna Bogusz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zapamiętałam dokładnie bombardowanie, bo to był taki dziwny moment. Mama wyszła wtedy do sklepu, ja byłam trochę przeziębiona, chorowałam, sąsiadka szła po wodę, pamiętam właśnie takie jakby sceny, obrazki bezpośrednio przed bombardowaniem. Usłyszałam głośne buczenie, myślałam że idzie burza i mówię do braci, że się boje, bo będzie chyba wielka burza, ale rozglądam się dookoła, piękny słoneczny dzień, nic nie zapowiadało deszczu. Do domu wróciła mama, poustawiała nas przy kuchni, tam gdzie był najgrubszy mur i powiedziała nam, że właśnie jest nalot, że wybuchła wojna. Jedna z bomb trafiła w mieszkanie siostry mojej babci na Narutowicza 13....
CZYTAJ DALEJ