Na strajk w 1947 r. szli wszyscy, nie mogłam się wyłamać - Stanisława Pietrynko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja byłam wtedy w trzeciej klasie gimnazjum, kończyłam szkołę handlową kanoniczek, a później przeszłam do gimnazjum i liceum do sióstr urszulanek. Myśmy wtedy poszli na strajk. No więc, nie wiedzieliśmy, o co biega, naturalnie, bo to się nie wie. Towarzystwo się zebrało, chłopcy i dziewczyny, no i idziemy, kto nie pójdzie? No, ja byłam jedną z tych logiczniejszych, mówię: „Po co wy idziecie? O co tam chodzi?” - Bo ja zawsze muszę wiedzieć, o co chodzi - „Będziemy głosować, będziemy głosować na Mikołajczyka”. No, ponieważ szli wszyscy, nie mogłam się wyłamać. Zaczęli wodą lać, a myśmy musieli uciekać, i tak się skończył nasz marsz patriotyczny. Ale o co chodziło w polityce wówczas, to my, młodzież, ja trzecia klasa... ja nie wiedziałam....
CZYTAJ DALEJ