Uratowałem życie prawosławnemu - Czesław Popik - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byłem przy wysiedleniu prawosławnych. Byłem w powiecie chełmskim i krasnostawskim. Oni się też ratowali jak mogli. Jednego to pamiętam, uwolniłem go. Powołał się na jakieś rodzinne koneksje. Poprosiłem dowódcy, który był od tych spraw, takiego kapitana: „Panie kapitanie tam jakiś pociotek mój”. A on mówi – „To słuchaj, to jak pociotek, dajesz gwarancję za niego?” Ja mówię – „Daję”. - „No to zostawmy go”. Dzisiaj chyba on już nie żyje, ale rodzina żyje i oni zawsze wspominają to....
CZYTAJ DALEJ