Praca na uniwersytecie - Czesław Popik - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po wyjściu z wiezienia spotkałem takiego człowieka, który pocztę rozwoził, pana Dąbrowskiego. Mieszkał na [ulicy] Północnej 81. W okresie okupacji byłem raz u niego w Lublinie. Później on mnie spotkał jak rozwoził pocztę, końmi jeździł. Ja patrzę Dąbrowski, ukłoniłem się i zapytałem, a on: „A co, a co robi?” – „ A cóż - mówię – na dworcu spałem”. – „No nie to przyjdź no do nas. A pracę?” – „A nie mam”. – „A to na UMCS-ie, pomożemy”. Był portierem na uczelni i znali tego człowieka. Poszedł tam gdzieś, porozmawiał i kazał mi na drugi dzień zgłosić się do dyrektora Czyżewskiego. To był rok czterdziesty siódmy. Doszedłem do pana dyrektora Czyżewskiego, zameldowałem się, on się uniósł, myślę sobie - aha dobrze jest, widocznie wojskowy, bo się unosi. Mówię do niego: „Chciałem sobie pozyskać, zdobyć pracę”. On ciągle...
CZYTAJ DALEJ