Ucieczki ludności w pierwszych dniach wojny - Czesław Popik - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dopiero w czterdziestym drugim roku zacząłem działalność i przysięgę zrobiłem w czterdziestym drugim roku. Mój ojciec miał masę broni. W trzeci, czwarty dzień po wojnie ludzie uciekali bez przerwy, na wschód i na południe kierowali się, na Zamość, Hrubieszów, Chełm. Bardziej oddalali się na kierunek prawy, żeby dostać się na druga stronę, a stamtąd już na Węgry, Rumunię czy Bułgarię. Wprawdzie była ładna pogoda do osiemnastego czy do siedemnastego września, ale później zaczęło lać, wiać. Ludzie szli tak jakby w Lublinie na światłach stali samochodem. Tak tam wozy szły konne, pieszo, jakiś czasami samochód i każdy prosił kawałka chleba....
CZYTAJ DALEJ