Widziałem jak prowadzą więźnia z Zamku - Zdzisław Suwałowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Do więzienia na Zamku prowadziła szosa wybrukowana kocimi łbami. Widziałem jak z tego więzienia ludzie ubrani w mundury polskiego wojska prowadzili więźnia, widziałem tylko tego jednego, nie wiem czy tego dnia prowadzono ich więcej. Więzień szedł pieszo a oni jechali na koniach, taką eskortę tworzyli. W pewnym momencie ten więzień jakoś się oswobodził i zaczął uciekać na łąki Krauzego, które rozciągały się wtedy na dużym terenie. Teraz są tam drogi i ogródki działkowe, całe otoczenie Zamku bardzo się zmieniło. Ten więzień uciekał i wbiegł na ulicę Tatarską, ale z jago zachowania i trasy ucieczki widać było, że nie znał okolicy, nie orientował się w terenie. Słychać było jak za nim strzelali, ale kule go minęły, więc ci eskortujący porzucili konie, bo koniem ciężko było się tam poruszać i gonili za nim pieszo....
CZYTAJ DALEJ