To nie prawda, że były cały czas puste półki - Irena Korolko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To nie było tak, że cały czas były puste półki. To jest nie prawda. Ale ja pamiętam w okresie rządów Gierka delikatesy na Krakowskim Przedmieściu, zawsze przywożono tam bardzo smaczne wędliny. I to z państwowych wytwórni. Była trochę kolejka, nie kilometrowa, o powiedzmy dziesięć, dwadzieścia osób. Ja tak sobie chwalę, bo sobie przypominam smak tych wędlin. Że można było dostać dużo łatwiej, no wiadomo, że to było na pożyczkę, prawda, ale nie było tak, że nie było chleba, były wszystkie artykuły, były wędliny, nabiał, warzywa. Później, w tych ostatnich miesiącach przed świętami to rzeczywiście, były braki duże. Jeśli chodzi na przykład o zaopatrzenie w jakiś sprzęt gospodarstwa domowego no to było naprawdę trudno....
CZYTAJ DALEJ