Stan wojenny - Irena Korolko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W telewizji oglądaliśmy kiedy było ogłoszenie stanu wojennego, godzina policyjna była, odcięto wszelką łączność, głuche telefony były. Ale pewnie też były jakieś zatrzymywania... Na ulicach, były ograniczenia. Każdy się starał w ogóle nie wychodzić, bo może coś się będzie działo? Były patrole, nie odbywały się spektakle teatralne, czyli ta działalność kulturalna była bardzo ograniczona w tym czasie. Niektórzy dostawali jakieś przepustki, na przykład lekarze jak zaszła taka konieczność i niektórzy chyba mieli stałe. No ja to nie miałam przepustki, siedziałam w domu. Do pracy i z pracy, to wszystko było. Pamiętam, kiedy już włączono telefony... kiedy włączono te telefony to one wszystkie były na podsłuchu. No ja normalnie dzwonię do siostry, rozmawiamy o swoich rodzinnych sprawach, a nie o,...
CZYTAJ DALEJ