Cud lubelski - Irena Korolko - relacja świadka historii [TEKST]
Pamiętam, pojechałam wtedy do Warszawy. I jak wracałam to... tam był ogromny tłum, że nie można się było tędy, ulicą Królewską w ogóle przedostać, to był cały Plac Katedralny [ludzi]. I ciekawe, że było bardzo dużo ludzi ze wsi. Przyjeżdżali z daleka z całej Lubelszczyzny. W tym czasie była remontowana część Katedry, to od tej lewej strony, od Bramy Trynitarskiej. I wtedy odbywały się tamte uroczystości, przybyli księża, były msze odprawiane, ludzie śpiewali. I dowiaduję się, że ludzie weszli tam na te rusztowania. Żeby lepiej widzieć, to weszli na te rusztowania z boku Katedry. I okazało się, że te część rusztowań załamała się. I dwie czy trzy osoby poniosły śmierć. Chodziło o to, żeby się dostać i faktycznie zobaczyć, bo ktoś zobaczył łzy Matki Boskiej płaczącej. To był rok czterdziesty dziewiąty. Ja nie wiem; był cud czy...
CZYTAJ DALEJ