Wydarzenia wojenne - Irena Korolko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jeszcze przed, przed wybuchem wojny pamiętam rozmowy dorosłych, jak każdy strasznie przeżywał. Jeszcze nasz sąsiad Warszawiak, myśmy nazywali go Warszawiak, uprzedzał nas jacy są Niemcy, więc każdy się bał. Już po wybuchu wojny z radia płynęły takie słowa, że Polacy się trzymają, że jest duch bojowy. Pamiętam bardzo dobrze nalot, to było drugiego września, zaczęto mówić, że jadą samochody, wojskowi jadą i widziałam sama, jechali pracownicy ambasady francuskiej i angielskiej - opuszczali miasto, jechali przez Lublin na Warszawę, ale skąd mogli jechać? Później te rzesze ludzi uciekających na wschód całymi rodzinami, rowerami i furmankami. To był ten okres taki od pierwszego do dziewiątego września, tych uciekinierów się widziało już od rana. W czasie okupacji był obóz jeniecki jeńców...
CZYTAJ DALEJ