Ubiór Żydówek - Irena Korolko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Bogatsze Żydówki ubierały się dość elegancko. Wiem, bo ojciec robił im buty - to musiała być giemzowa skóra, to się nazywała już giemzowa, to była cielęca, cieniutka taka, elegancka, albo lakierki, też takie miękkie były te skórki, ładnie wyrobione. To się robiło na miarę, na kopytko cholewkę się nakładało. Zamożne panie stalowały sobie buty, obstalunek był tak zwany. Nosiły kapelusze, garsonki, ładne płaszcze, modne palta, które miały takie futrzane, dość wysokie kołnierze. A biedota - to pamiętam ubiór tej naszej Hany, która przynosiła bajgle. Miała sznurowane buciki, spódnicę taką szarą, dość sutą, długą, bluzka była zapięta pod szyję samą, a zimą była taka chusta wełniana. Starsze kobiety peruki nosiły....
CZYTAJ DALEJ