Zbombardowanie kamienic nr 48 i 46 na Krakowskim Przedmieściu. Życiew gruzach - Irena Korolko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W 1939 roku, dokładnie 9 września, po nalocie niemieckich samolotów na kamienice spadła bomba. Akurat na front kamienicy [48] i również na następną numer 46. Oczywiście budynek spłonął. Kiedy wpadła bomba w 1939 roku na front kamienicy nr 48, tuż przy niej, po lewej stronie była pralnia–farbiarnia pana Łabęckiego. Pamiętam, że jedna pracownica tej pralni – pani Maria, była ranna po wybuchu, ale jakoś wyszła z tego. Pani Maria miała na twarzy czarne kropeczki za skórą od prochu, bo to były bomby zapalające. W Kamienicy nr 46 w zakładzie fryzjerskim pani Ostrowskiej zginął Czechowicz. Nie mieliśmy gdzie mieszkać, gdy spłonęła kamienica 48 i 46, więc wróciliśmy [do gruzów kamienicy] jesienią 1939 roku i co ciekawe, ojciec mój oglądając ruiny tej kamienicy odkrył, że zachowało się jedno mieszkanie na parterze,...
CZYTAJ DALEJ