Przedwojenne kino „Stylowy” - Irena Korolko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W oficynie naszej kamienicy było słynne kino „Stylowy”. [Kiedy byliśmy dziećmi] byliśmy stałymi gośćmi tego kina. Dzieci z Krakowskiego Przedmieścia wchodziły bez biletu, bez pieniędzy. Siedziało się w pierwszym rzędzie i oglądaliśmy. Czasami to się siedziało do dwunastej w nocy, bo to było tak: film się kończył i zaczynał, można było wejść w czasie filmu. Tam właśnie pan Władysław Wiśniewski był operatorem. On jeszcze był zatrudniony w jakimś kinie później, już po wojnie. Tuż przed samą wojną był ten film „Zeznanie szpiega”. To był antyhitlerowski film. Tam były kolejki ludzi po bilety, każdy chciał zobaczyć, bo było już wiadomo, że wojna wisi na włosku. Później Niemcy wkroczyli, on [pan Wiśniewski] się ukrywał z tym filmem i zakopał go na podwórku....
CZYTAJ DALEJ