Pierwsza praca - Irena Korolko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Znajomy moich rodziców i zarządca budynków mieszkalnych znalazł mi pracę w sklepie papierniczym mieszczącym się na rogu Krakowskiego Przedmieścia i Kapucyńskiej. To była firma pana Olszewskiego, znanego handlowca lubelskiego. On prowadził piękny sklep z artykułami papierniczymi. Tam byłam za ekspedientkę, ponieważ trochę znałam niemiecki. Jakby nie było prawie 3 lata się go uczyłam. Byłam ekspedientką, ale nie byłam na pierwszym planie, bo tam był taki kierownik i taka starsza pani, wspaniała kobieta. Ona się nazywała pani Witkowska, była bardzo wykształcona. Ona bardzo się nami opiekowała i była naprawdę w porządku. Pracowałam tam do chwili wyzwolenia, to znaczy do 1944 roku jako ekspedientka. Pracowałam aż do momentu, kiedy pani Arciszowa powróciła do swojej starej szkoły....
CZYTAJ DALEJ