Kontakty z ludnością żydowską - Irena Korolko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Co się stało z sąsiadami narodowości żydowskiej, to trudno nam powiedzieć. Na pewno część jak Zajdmanowie wyjechała do Warszawy, część do trafiła do lubelskiego getta. Mój ojciec utrzymywał z nimi kontakty, wkładał im opaskę, bo każdy musiał mieć opaskę, przechodzili przez mury jakoś i tak samo ojciec chodził do nich, do getta. Mój ojciec zaopatrywał się przed wojną w artykuły szewskie przez taką właśnie osobę narodowości żydowskiej, nie pamiętam nazwiska. On to dostarczał ojcu. Byli tam drobni kupcy, którzy właściwie mieszkali w dzielnicy żydowskiej, bo bogatsi mieszkali w Śródmieściu. I Ojciec od nich kupował, a dostawał się tak, że założył opaskę, nie golił się i w ten sposób przechodził do getta. A taka była zapłata, że oni bardzo szli na rękę, na przykład [mówili]: „Panie Dąbrowski, pan nie ma, 2...
CZYTAJ DALEJ