Rosjanie wkraczali, ale Niemcy jeszcze się bronili - Daniela Ponikowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Podczas wyzwolenia Lublina przez Rosjan to wszyscy ich witali. Żołnierze od Kalinowszczyzny szli na ulicę Lubartowską. Rosjanie doszli do Bramy Krakowskiej, ale kiedy tylko jakiś wojskowy szedł, to Niemiec stał na tej bramie i strzelał. Działo się tak, bo porozstawiali Niemców, którzy jeszcze się bronili. Potem to wszyscy złapani już byli i w sobotę w Lublinie żadnego Niemca nie było, nikogo nie było widać na ulicy, nawet samochodów. A przez ulicę Lubartowską furmanki jechały na Zachód ze Wschodu: krowy, koty i dzieci prowadzili za tymi furmankami, cały dobytek wieźli na tych furmankach. Później z Kasyna Oficerskiego przeszliśmy do Domu Żołnierza, gdzie pracowałam na stanowisku bufetowej. Na godzinę dwunastą chodziłam do pracy, a o północy wracałam sama, z pieniędzmi i nikt mnie nie zaczepił. Kiedyś...
CZYTAJ DALEJ