Na ścianach Zamku była krew - Daniela Ponikowska -fragment relacji świadka historii [TEKST]
Za czasów niemieckich ci, którzy siedzieli na Zamku, w getcie, kiedy byli prowadzeni do roboty, w mróz, w pasiakach, w drewniakach, to jeszcze musieli śpiewać, że Rząd ich nie nauczył roboty, tylko Hitler. 22 lipca 1944 r. Lublin był już odzyskany. To była sobota, przyszła sąsiadka i powiedziała: „Chodźmy na Zamek, zobaczymy, jak tam jest”. I poszliśmy, to krew na ścianach była. Nawet w gazecie napisali, że tam był jeden więzień strasznie zły na tego najgłówniejszego Niemca, którego to Niemca nazwali „Krowa”. I ten więzień powiedział: „Niech ja zginę, ale on też musi zginąć”. Zabił tego Niemca i za to tak powybijali tych więźniów. 22 lipca, kiedy Lublin był odzyskany, to za dwa dni czy za dzień, wszystkich ludzi pochowali pod Zamkiem. Dopiero później, za dwa czy trzy lata, pozabierali te szczątki. A podobno po...
CZYTAJ DALEJ